Decyzje-IT.pl

Czym są Miniatury Wdrożeniowe?

Jacek Gałkowski
Jacek Gałkowski

Już od dawna wielu znajomych namawiało mnie do spisania przypadków, z którymi przez ponad dwadzieścia pięć lat zetknąłem się jako świadek, a często i bezpośredni uczestnik, wdrażania systemów informatycznych. Ci co bardziej szaleni twierdzili nawet, że powinienem napisać na ten temat książkę, bo na pewno znalazłyby się osoby, które przeczytałyby ją z zainteresowaniem. Myślałem wtedy, fakt – byłoby o czym pisać, ale już po chwili, że po pierwsze żaden ze mnie pisarz, a po drugie ciągły brak czasu.

Z uwagi na swoją profesję, muszę być na bieżąco z wiedzą o sposobach i kierunkach usprawniania organizacji oraz stosowaniu rozwiązań informatycznych, bez których zmiana jakości funkcjonowania nie jest już dzisiaj możliwa. Czytam mnóstwo publikacji i wypowiedzi oraz słucham wielu wystąpień i prezentacji, często tych zagranicznych, głównie amerykańskich. Spotykam się z wieloma ludźmi z branży.

W efekcie – sam już nie wiem, czy z bezsilności, rozczarowania, a może rozbawienia, ale postanowiłem wrócić do pomysłu i opisać kilka przypadków z życia wdrożeń systemów informatycznych, pod tytułem „Miniatury wdrożeniowe”.

Pewnie wiele osób zada pytanie, po co i komu ma to służyć? Przecież „już wszystko o tym powiedziano i napisano (do czego się z resztą sam trochę przysłużyłem)”, „każdy przypadek trzeba rozpatrywać w kontekście”, „co u jednych, to nie u drugich”, „specyfika (słowo klucz w Polsce)”, itd. Pewnie wszystko to prawda. Pytanie tylko, skoro wszyscy już wszystko wiedzą, a każdy na wdrożeniach systemów zna się tak dobrze jak na piłce nożnej, czy ostatnio himalaizmie – to dlaczego z tymi wdrożeniami, jest jak (średnio) jest?

Miniatury wdrożeniowe” powstały, by w krótkich słowach (stąd Miniatury) i na konkretnych przykładach:

Proszę mi wybaczyć za ten, być może przydługi, wstęp. Bez niego trudno byłoby jednak rozpocząć ten cykl i mieć nadzieję, że zostanie właściwie odebrany. Jeśli ktokolwiek z Państwa odnajdzie w tych tekstach swoją osobę lub swoje przedsiębiorstwo to oświadczam, że jakakolwiek zbieżność osób, miejsc, zdarzeń i przedsiębiorstw opisywana przeze mnie jest absolutnie przypadkowa.

Na początek proponuję coś lekkiego i śmiesznego (jak dla kogo). Zachęcam do lektury!

Swój Chłop

Historia miała miejsce w przedsiębiorstwie produkcyjno – usługowym, wytwarzającym i wdrażającym rozwiązania logistyczne dla przedsiębiorstw przemysłowych. Członkowie Zarządu przedsiębiorstwa, postępując z zasadami profesjonalnego podejścia do tematu, zlecili realizację procesu wyboru systemu ERP firmie doradczej. Wybór systemu ERP został poprzedzony analizą i optymalizacją procesów biznesowych; określeniem wymagań funkcjonalnych i niefunkcjonalnych dla systemu i dostawcy usług towarzyszących; opracowaniem  krótkiej listy ERP i doborem ich dostawców; wielogodzinnymi prezentacjami i w końcu, pozyskaniem i oceną ofert. W wyniku wielowymiarowego i rzetelnego porównania danych przez firmę doradczą, ranking najlepszych rozwiązań wskazał na dwóch liderów, przy czym rekomendację lepszego rozwiązania uzyskał dostawca, który wykazywał przewagę w zakresie wyższego pokrycia funkcjonalnego, lepszych referencji oraz skuteczniejszego podejścia do wdrożenia (metodyki). Przewagą drugiego była wyłącznie niższa cena.

Jak to zwykle w takich przypadkach bywa, dostawcy rozpoczęli serię spotkań z Zarządem przedsiębiorstwa, by przekonać ich do swoich racji i podpisać umowę. Zarząd, z jednej strony kusiła perspektywa niższej ceny, ale z drugiej lepszy system, bliższe ich profilowi referencje i sposób wdrażania.

W rezultacie, Panowie z Zarządu podjęli decyzję o wyborze i wdrożeniu drugiego w rankingu systemu ERP, czyli zadecydowali – wbrew racjonalnym i mierzalnym argumentom, za drugim rozwiązaniem.

Już po podjętej decyzji, firma doradcza usłyszała od Panów z Zarządu, co następuje: „bardzo Państwu dziękujemy za wykonanie dobrej roboty. Wybraliśmy jednak drugą w kolejności firmę, ponieważ przekonały nas do siebie reprezentujące ją w rozmowach Panie. Podczas spotkań zachowywały się swojsko i po naszemu, czyli jak Swój Chłop. Nie możemy tego powiedzieć o drugiej firmie, pewnie i lepszej, ale reprezentowanej przez typowych korpo ludków w krawatach. Wolimy swojaków”.

Po czterech miesiącach Zarząd przedsiębiorstwa rozwiązał umowę z tym dostawcą i podpisał umowę z drugim. Powodem było niezadowolenie i rozczarowanie z podejścia do wdrożenia, opartego na uruchamianiu modułów systemów, a nie procesów biznesowych… Do dzisiaj, a minęło już sporo lat, przedsiębiorstwo korzysta z „przegranego” systemu ERP.

Jacek Gałkowski
Jacek Gałkowski Prezes Zarządu ALDEA IT Consulting

Zobacz również

Miniatury wdrożeniowe

Mamy prawnika

Miniatury wdrożeniowe

Dla chcącego nic trudnego

Miniatury wdrożeniowe

Nie udało się uratować

Miniatury wdrożeniowe

Daleko od rzeczywistości

Wybierz etap projektu

Potrzebuję usprawnień

Wybierz etap „Potrzebuję usprawnień”, jeśli jeszcze nie wiesz, czy i co zrobić z systemami informatycznymi w swojej organizacji. Jeśli wahasz się i nie masz pewności, w którym kierunku rozwijać systemy informatyczne dla biznesu, to koniecznie zapoznaj się z treściami opublikowanych materiałów.

Wybieram rozwiązanie

Wybierz ten etap, jeśli już wiesz, że trzeba zmienić lub usprawnić dotychczasowe systemy informatyczne. Jeśli zamierzasz lub jesteś w trakcie wyboru rozwiązania informatycznego i chcesz ograniczyć ryzyko błędnych decyzji, to zapoznaj się z treściami opublikowanych materiałów.

Wdrażam i rozwijam systemy

Wybierz ten etap, jeśli już zmieniasz lub wdrażasz oprogramowanie dla biznesu w swojej organizacji. Jeśli zastanawiasz się co jeszcze można usprawnić i poprawić, to zapoznaj się z treściami materiałów przygotowanych przez wieloletnich praktyków w tej dziedzinie.