Artykuły
Dlaczego DDSN jest rozwiązaniem bardziej elastycznym, niż klasyczne systemy SCM?
QAD, dostawca systemów informatycznych, realizuje koncepcję zarządzania łańcuchem dostaw - Demand Driven Supply Network (DDSN). Ma ona na celu wsparcie rynkowej strategii rozwoju firmy oraz promowanie najlepszych praktyk produkcyjnych i logistycznych w branży spożywczej. Stosowanie tych rozwiązań przynosi firmom istotne korzyści rynkowe i finansowe.
Pakiet rozwiązań QAD ułatwia bliższe współdziałanie wszystkich ogniw łańcucha dostaw - dostawców, producentów, partnerów handlowych i klientów - łącząc je w jedną, spójną strukturę. Stworzona w ten sposób Sieć Dostaw Sterowana Popytem (DDSN) działa na bazie konsumenckiej (docelowej) perspektywy postrzegania wartości oferowanego towaru. Prowadzi do lepszej komunikacji i przejrzystego przepływu informacji na każdym etapie łańcucha dostaw. Wchodzące w skład DDSN rozwiązania informatyczne wspierają takie obszary, jak: zarządzanie popytem (Demand Management), oszczędna produkcja (Lean Manufacturing), zarządzanie promocjami (Trade Promotion Managment), zarządzanie relacjami z klientem (CRM), zarządzanie transportem (Transportation Managment), optymalizacja łańcucha dostaw (Supply Visualization) czy analizy i raportowanie (Business Intelligence).
MM: Na czym polega unikalność podejścia DDSN i dlaczego to takie istotne?
Phil Friedman: Chętnie posłużę się tu definicją wprowadzoną przez analityków AMR Reseach. Sieć dostaw sterowana popytem to taki system, który potrafi powiązać stosowane technologie i procesy tak, by w czasie rzeczywistym reagować na zmiany popytu w obrębie całej struktury obejmującej klientów, dostawców i producentów. O końcowej wartości rynkowej produktu decyduje klient końcowy i jego realny, poparty wypłacalnością popyt, dlatego to jest najwłaściwsze kryterium bazowe i do tego kryterium trzeba dostosować działania wszystkich dostawców i producentów. Chodzi o prawidłowy produkt, po właściwej cenie, w odpowiednim miejscu i w odpowiedniej chwili, no i przy możliwie minimalnych kosztach. Bo to nie jest wszystko jedno. DDSN to połączenie klasycznych elementów SCM z nowym podejściem konceptualnym (ang. responsive replenishment and collaborative planning, forecasting and replenishment) – nazywanym CPFR. Chodzi o wspólne planowanie, wspólne przewidywanie i wspólne dostosowanie się do wahań popytu i zmian w zaopatrzeniu.
MM: Co to oznacza z punktu widzenia producentów i dlaczego oferowane im systemy IT powinny się zmieniać?
P.F.: Myślę, że taka zmiana sposobu myślenia to jedyne sensowne wyjście dla producentów, by nie marnowali swoich zasobów ani nie produkowali do magazynu. Chodzi nie tylko o wyprodukowanie jak najwięcej i jak najtaniej, ale też o prawidłowe zbilansowanie podaży po stronie łańcucha dostaw i rzeczywistego, bieżącego popytu po stronie klientów. Według modelu AMR systemy DDSN optymalizują nie tylko łańcuchy dostaw (tak jak SCM) i relacje z klientami (tak jak CRM), ale również ustanawiają coś na kształt dynamicznej interakcji pomiędzy popytem, dostawami a rozwojem (zmianami) całej sieci.
- analityki i zarządzania popytem - DM (Demand Management);
- zarządzania zbytem i promocjami - TPM (Trade & Promotion Management);
- planowania sprzedaży i planowania operatywnego - S&OP (Sales and Operation Planning);
- zarządzania relacjami z klientami CRM;
- zarządzanie cyklem życia prduktu PLM;
- współpracy z dostawcami poprzez portale WWW – SV (Supply Visualization).
Oprogramowanie to tworzy wspólną sieć, która w czasie rzeczywistym pozwala reagować na zmiany popytu.
MM: Czy już ktoś z powodzeniem wdrożył system oparty na koncepcji DDSN?
P.F.: Tak. Nawet tak duże i znane firmy, jak International Paper. Jednakże znaczące korzyści mogą odczuć firmy każdej wielkości. Szczególnie te narażone na duże wahania popytu, eksporterzy narażeni na wahania kursów i firmy związane z większymi sieciami kooperantów. Oprogramowanie QAD pozwala skutecznie przewidywać zmiany popytu oraz aktywnie kształtować oferowny produkt.
MM: Jak można zarządzać popytem po stronie klientów? Czy to w praktyce w ogóle możliwe?
P.F.: Ten „Demand Management” może stwarzać wątpliwości . Klient zawsze wybierze to, co chce. No, może w pewnym stopniu można na to wpływać przez systemy CRM i przez różne promocje. Chodzi tu jednak nie o to, byśmy chcieli sterować klientami, lecz o to, by jak najsprawniej dostosowywać się do zmieniającego się popytu. A to - dzięki rozbudowanemu oprogramowaniu BI i oprogramowaniu prognozującemu – jest wykonalne i w tym możemy realnie pomóc. Prawdziwe wyzwanie polega na tym, by szybko i właściwie rozumieć sygnały z rynku i od klientów. To wiadomo nie od dziś, że zawsze lepiej wychodzi na wszelkich zmianach ten, kto potrafi je trafnie przewidzieć i odpowiednio się dostosować. Tu nie chodzi o zarządzanie popytem, tylko o działania nasze i naszych dostawców sterowane poprzez zmieniający się popyt.
MM: Dlaczego warto rozważyć stosowanie rozwiązań QAD?
P.F.: Bo jesteśmy jedyną firmą, która oferuje tak zaawansowane oprogramowanie dostosowane do potrzeb przemysłu spożywczego i dóbr konsumpcyjnych. Koncentrujemy się od lat na specyfice branżowej przemysłu i mamy w tym obszarze unikalne doświadczenie.
MM: Dziękuję za rozmowę.
Źródło: QAD



