Aktualności
Business Intelligence in-memory wypiera technologię OLAP 2009-11-10
Projekt trwał 9 dni. W tym czasie BI in-memory objął procesy sprzedażowe, ruchu magazynowe i kapitał pracujący. Gdybyśmy zdecydowali się na alternatywne rozwiązanie klasy Business Intelligence, projekt trwałby prawdopodobnie wiele miesięcy i wymagałby dużo większych nakładów inwestycyjnych – mówi Wojciech Siczek, controlling manager w EGIS Polska.
Reakcja ponad 50 dyrektorów controllingu, finansów i szefów działów IT, którzy uczestniczyli w Meetingu Eksperckim „Kopernikański Przewrót w Business Intelligence” była natychmiastowa. To niesamowite. To niewiarygodne. Jak to możliwe? Szok był tym większy, gdy dr Janusz Grobicki, ekspert z Centrum Adama Smith'a przytoczył badania Gartner Group i IDC, które ilustrują (dość często przemilczaną) prawdę o narzędziach analitycznych. - Owszem, od trzech lat Business Intelligence są najbardziej pożądanymi rozwiązaniami informatycznymi przez biznes. Ten trend powinien się utrzymać także w przyszłości. Do 2012 r. rynek BI wzrośnie o 28 proc. - mówił dr Janusz Grobicki.
Ale ekspert Centrum A.Smith'a jednym tchem przypomniał, że aż 65-70 proc. projektów wdrożeniowych kończy się zwykle dopiero po upływie półtora roku (25 proc. firm potrzebuje na to 6-11 miesięcy, 23 proc. 12-17 miesięcy, a 27 proc. 18-48 miesięcy) i jedynie w 36 proc. przypadkach udaje się osiągnąć wszystkie zakładane cele.
- My nie mieliśmy tego typu problemów – przyznawał Wojciech Siczek. System QlikView klasy BI in-memory, który został wdrożony w EGIS Polska, zdaniem przedstawiciela firmy jest nie tylko intuicyjny i prosty w obsłudze, ale też bardzo szybki w obliczeniach. Każda z aplikacji daje dostęp do najbardziej detalicznych danych, a kalkulacje wykonywane są poniżej sekundy.
Równie szybko QlikView został wdrożony w niemieckim Stowarzyszeniu Ubezpieczeń Chorobowych (Kassenärztliche Bundesvereinigung), które pełni podobną rolę, co w Polsce Narodowy Fundusz Zdrowia. - Projekt trwał zaledwie tydzień. W tym czasie system został tak zaprojektowany, by można było analizować informacje o wizytach lekarskich, pacjentach czy receptach. Kalkulacje wykonywane są z zawrotną prędkością. Prawie 2 miliardy rekordów przeliczanych jest w kilka sekund – mówił Marek Grzebyk, dyrektor departamentu Business Intelligence w firmie Hogart.
Jak to możliwe? W czym tkwi tajemnica? Dyrektorzy finansów i controllingu dopytywali. Przecież tradycyjne rozwiązania Business Intelligence, oparte o technologie hurtowni i kostek wielowymiarowych, są często wdrażane przez wiele miesięcy, analizy zwykle ograniczają się do kilkunastu obszarów (pytań), a każda kolejna aktualizacja rozwiązania jest czasochłonna i kosztowna. Tymczasem wdrożenie i praca z narzędziami in-memory przebiega inaczej.
- Dzięki asocjacyjnej bazie danych osadzonej w całości w pamięci operacyjnej serwera narzędzie in-memory integruje się z zewnętrznymi systemami i arkuszami kalkulacyjnymi bezpośrednio. Przez proste odwzorowanie danych źródłowych nie potrzebuje też kosztownych hurtowni danych. W porównaniu z dotychczasową technologią to prawdziwa rewolucja, która szybko zyskuje swoich zwolenników – wyjaśniał Marek Grzebyk.
Do 2012 r., jak przypomniał dr Janusz Grobicki, aż 70 proc. najszybciej rozwijających się firm na świecie wdroży BI in-memory (lista Global1000), choć już dziś wśród użytkowników są największe organizacje, m.in. z sektora finansowego, medycznego i farmaceutycznego, FMCG, czy motoryzacyjnego.
BI in-memory (QlikView) wykorzystuje ponadto Google, lider na rynku wyszukiwarek internetowych. - Nasze rozwiązanie analizuje ponad milion aplikacji, nadsyłanych co roku przez kandydatów z całego świata – mówił Andy Honess, szef działu obsługi klientów korporacyjnych w firmie QlikTech, która opracowała to innowacyjne narzędzie analityczne.
Zdaniem Brytyjczyka, zainteresowanie i popyt na technologię asocjacyjnych baz danych determinują dwa czynniki. - Na rynek pracy wchodzi nowe pokolenie, które jest przyzwyczajone do pracy w internecie od najmłodszych lat i oczekuje wyników z chwilą kliknięcia myszki do komputera. Dotychczasowe rozwiązania Business Intelligence nie dają jednak takiego komfortu. Analizy nieraz trwają kilkanaście minut lub dłużej – wyjaśniał przedstawiciel QlikTech.
- Ogromne znaczenie mają także uwarunkowania w światowej gospodarce. Kolejne rynki wychodzą wprawdzie z recesji, ale przez ostatni rok firmy stały się bardziej oszczędne i krytyczne. Nie chcą czekać wielu miesięcy na koniec wdrożenia, utrzymywać rozbudowaną infrastrukturę IT i płacić za to wszystko więcej, skoro mogą osiągnąć lepszy efekt za niższą cenę – dodawał Andy Honess.
Przedstawicielowi QlikTech wtórował dr Janusz Grobicki: - Jeszcze w latach 90. telefony komórkowe były ciężkie, duże i miały zaledwie kilka funkcjonalności. Dziś, choć są nieporównywalnie mniejsze i dostępne za symboliczną złotówkę, oferują nam m.in. zdalny dostęp do internetu. Podobny przewrót dokonuje się na rynku Business Intelligence. Kosztowne 'kostki' OLAP wypiera właśnie technologia in-memory. Zmiany są nieodwracalne.
Meeting Ekspercki został zorganizowany 4 listopada br. przez firmę Hogart Business Systems. Patronat medialny nad wydarzeniem objęły redakcje Controlling i Rachunkowość Zarządcza, decyzje-IT.pl oraz Money.pl.
Źródło: Hogart
Redakcja poleca:
- NIEZBĘDNIK DECYDENTA
Potrzebujesz więcej informacji na temat wdrożenia systemu w firmie? Skorzystaj z gotowego zestawu narzędzi i usług wspierających wybór systemów informatycznych...










Komentarze: